Category: News

Arteclat - Charon - Siegfried Zademack

Upcoming Fantasy Art Auction

Upcoming Fantasy Art Auction in one of the biggest auction houses in Poland – Sopot Auction House on the 20th of February 2021 at 5pm CEST.

Among all the beautiful works by great artists, there will be paintings created by Tomasz Alen Kopera, Arkadiusz Dzielawski and Siegfried Zademack. The auction is available in English and you can place your bids online. In order to do so you need to register at the gallery website first.

Check out all the works of this auction and register here.

Auction date:
20 February 2021 hour: 17:00
Viewings:
6 – 20 February 2021
Location:
Sopot Gallery 43 Monte Cassino St.

Na nadchodzącej Aukcji Sztuki Fantastycznej w  Sopockim Domu Aukcyjnym zobaczymy wspaniałe prace wielu znakomitych artystów, w tym pojawią się obrazy Tomasza Alena Kopery, Arkadiusza Dzielawskiego oraz Siegfrieda Zademacka.

Już dzisiaj zapraszamy Państwa do zapoznania się ze wszystkimi pracami na stronie domu aukcyjnego klikając tutaj.

Data aukcji:
20 lutego 2021 godzina: 17:00
Wystawa przedaukcyjna:
6 – 20 lutego 2021
Miejsce aukcji:
Galeria w Sopocie ul. Boh. Monte Cassino 43
Arteclat - Siegfried Zademack

Siegfried Zademack – visionary artist – English Version

For Polish version click here.

Siegfried Zademack

We present to you the extraordinarily talented German painter whose works will be permanently hosted in our gallery.

We invite you to visit the gallery of his beautiful paintings by clicking here, and also to read the information about the artist below.


Siegfried Zademack was born in Bremen, Germany on December 24, 1952. Freelance artist since 1980. Several art-shows of his work in and outside his home-country. Siegfried Zademack’s surrealistic visionary paintings make recipients and reviewers wonder. The arrangement of his pictorial thoughts immensely exceeds a realistic reproduction. His pictures allow us to slip in metaphysical dimensions, between humorous irony and the unfathomable deepness of our souls.

The semantic sources of this art are equally past and present. The quotation from art history stands alongside the Coca-Cola bottle. His true teachers were the masters of the early and late Italian Renaissance up to the Mannerists. The syntax of his work is completely determined by that of the classical masters. What is astonishing is that, in adopting it for his own pictorial inventions, he employs such perfect technique – though this is indispensable, in view his objectives. His figural inventions are clearly sculptured, but his iconology presumes considerable knowledge of art history and politic.

In some of his pictorial quotes, we detect the difference to the Surrealist approach: it is the historical angle, which was yet possible and this is the present-day aspect – in manneristic periods. Descartes had seen this without making an issue of it: mundus est fabula, the world is a grand fable, a never-ending story in which we are forever entangled.
If we live from stories, there are no sharp borderlines between periods, for history is then the present, and anything we do now is already the future. This is the link between Boltraffio’s Madonna and the American Way of Life, which makes no distinction between the classics and Coca Cola.

Read more about the artist here.

 

Arteclat - Charon - Siegfried Zademack

Charon – Siegfried Zademack

Arteclat - Der Löwe und die Maus - Siegfried Zademack

Der Löwe und die Maus – Siegfried Zademack

Arteclat - Fegefeuer (Purgatorium) - Siegfried Zademack

Fegefeuer (Purgatorium) – Siegfried Zademack

Arteclat - Gaia - Siegfried Zademack

Gaia – Siegfried Zademack

Arteclat - Das Zeichen des Steinbocks im Sand - Siegfried Zademack

Das Zeichen des Steinbocks im Sand – Siegfried Zademack

Arteclat - La Lyra - Siegfried Zademack

La Lyra – Siegfried Zademack

Arteclat - Hilfe von oben - Siegfried Zademack

Hilfe von oben – Siegfried Zademack

Arteclat - Für jeden ein Stück - Siegfried Zademack

Für jeden ein Stück – Siegfried Zademack

Arteclat - Maler im dunklen - Siegfried Zademack

Maler im dunklen – Siegfried Zademack

Arteclat - Kalte Hölle - heißer Himmel - Siegfried Zademack

Kalte Hölle – heißer Himmel – Siegfried Zademack

More paintings here.

Arteclat - Siegfried Zademack

Siegfried Zademack – artysta wizjoner

For English version click here.

Siegfried Zademack

Przedstawiamy Państwu niezwykle utalentowanego, niemieckiego artystę malarza, którego prace na stałe zawitają w naszej galerii.

Zapraszamy Państwa do zapoznania się z galerią przepięknych obrazów jego autorstwa klikając tutaj, a także do przeczytania informacji o artyście poniżej.


Siegfried Zademack urodził się 24 grudnia 1952 roku w Bremie w Niemczech. Niezależny artysta od 1980 roku. Jego prace były prezentowane na wielu prestiżowych wystawach i eventach artystycznych między innymi w krajach takich jak: Niemcy, Austria, Włochy, Dania, Francja, Hiszpania, Holandia, Czechy, Polska, Słowacja, Maroko. Należy do słynnej grupy artystycznej Libbellule Contemporary Renaissance założoną przez Lukasa Kandla. Grupa skupia międzynarodowe grono wybitnych artystów-malarzy, a ich prace można podziwiać podczas tematycznych wystaw organizowanych na całym świecie.

Zanim Siegfried Zademack zaczął malować, miał w głowie obrazy, których nie mógł zrealizować, ponieważ brakowało mu niezbędnej techniki i warsztatu. Krótkotrwała wizyta w akademii szybko przekonała go, że nie może nauczyć się tutaj tego, czego chciał. Zademack wybrał więc trudną drogę samokształcenia. Odwiedzał muzea i galerie, aby zanurzyć się w technikach dawnych mistrzów. Znajdował też różnych nauczycieli, od których zdobywał wiedzę o kolorach, pigmentach, laserunkach, łączeniu barw, o rozpuszczalnikach i mieszankach, które stosuje do dzisiaj w swojej pracowni, dokładnie tak, jak to czynili dawni alchemicy.

Surrealistyczne, wizjonerskie obrazy Siegfrieda Zademacka wprawiają odbiorców i recenzentów w zdumienie. Jego obrazy pozwalają nam prześliznąć się w wymiarach metafizycznych, między humorystyczną ironią a niepoznaną głębią naszych dusz.

Źródła semantyczne tej sztuki są jednakowo przeszłe i obecne. Cytat z historii sztuki stoi obok butelki Coca-Coli. Jego prawdziwymi nauczycielami byli mistrzowie wczesnego i późnego włoskiego renesansu aż do manierystów. Kompozycja jego dzieł jest całkowicie zdeterminowana przez klasycystycznych mistrzów. Zdumiewające jest, że przystosowując się do swoich własnych wynalazków malarskich, posługuje się tak doskonałą techniką. Wydaje się to jednak niezbędne do przelania wizji artysty na płótno. Jego wynalazki figuralne są wyraźnie wyrzeźbione, ale jego ikonologia wymaga dużej wiedzy z zakresu historii sztuki i polityki.

W niektórych obrazach widać różnicę w podejściu surrealistycznym, jest to podejście historyczne, które jednak – i to jest obecny aspekt – nie było jeszcze możliwe w czasach manieryzmu. Kartezjusz zauważał: mundus est fabula. Świat to wielka bajka, ciągle ewoluująca historia, w którą jesteśmy uwikłani.

Więcej o artyście tutaj.

Arteclat - Charon - Siegfried Zademack

Charon – Siegfried Zademack

Arteclat - Der Löwe und die Maus - Siegfried Zademack

Der Löwe und die Maus – Siegfried Zademack

Arteclat - Fegefeuer (Purgatorium) - Siegfried Zademack

Fegefeuer (Purgatorium) – Siegfried Zademack

Arteclat - Gaia - Siegfried Zademack

Gaia – Siegfried Zademack

Arteclat - Das Zeichen des Steinbocks im Sand - Siegfried Zademack

Das Zeichen des Steinbocks im Sand – Siegfried Zademack

Arteclat - La Lyra - Siegfried Zademack

La Lyra – Siegfried Zademack

Arteclat - Hilfe von oben - Siegfried Zademack

Hilfe von oben – Siegfried Zademack

Arteclat - Für jeden ein Stück - Siegfried Zademack

Für jeden ein Stück – Siegfried Zademack

Arteclat - Maler im dunklen - Siegfried Zademack

Maler im dunklen – Siegfried Zademack

Arteclat - Kalte Hölle - heißer Himmel - Siegfried Zademack

Kalte Hölle – heißer Himmel – Siegfried Zademack

Więcej obrazów tutaj.

Arteclat - Arkadiusz Dzielawski Artysta i sztuka

Wywiad z Arkadiuszem Dzielawskim – Magazyn “Artysta i sztuka” 2020

For English version click here.

W 32 wydaniu magazynu „Artysta i sztuka” ukazał się obszerny artykuł – wywiad z Arkadiuszem Dzielawskim. Archiwalny egzemplarz jest wciąż dostępny na stronie wydawnictwa, zamówić go można klikając tutaj.

Dzięki uprzejmości Pana Tomasza Muellera oraz Pani Niny Kinitz z czasopisma „Artysta i sztuka” mamy przyjemność podzielić się z Państwem tym interesującym wywiadem. Zapraszamy do lektury.


MAGICZNE SNY O PRZEMIJANIU

Arkadiusz Dzielawski nie musi deformować rzeczywistości, aby pokazać tkwiącą w niej magię. Tajemnica sugestywności zaokrąglonych obrazów tkwi w budowaniu zaskakujących metafor, spotęgowanych efektowną grą świateł i cieni oraz oryginalnymi rozwiązaniami kompozycyjnymi. Nie bez znaczenia pozostaje także zamiłowanie do symetryczności i harmonii oraz fascynacja tradycją XVII-wiecznego malarstwa flamandzkiego. Jakie jeszcze tajemnice kryje w sobie nadrealistyczna twórczość tego częstochowskiego artysty?

TEKST: NINA KINITZ

 

Nina Kinitz: Twoje obrazy przypominają lustra, w których odbija się znana nam rzeczywistość, spowita aurą niesamowitości i snu. Czy tworzysz je, aby zachwycić odbiorców surrealistyczną estetyką, czy raczej zachęcić do nawiązania interakcji z bohaterami prac?

Arkadiusz Dzielawski: Chcę zaprosić widzów do dialogu. Nie bez powodu w centralnym punkcie większości moich prac znajduje się postać, która patrzy na odbiorcę, jakby chciała z nim pogadać. Przykładem jest choćby kataryniarz, który uchyla kapelusza, zupełnie jakby mówił: „chodź, zobacz, co tu się dzieje”. Poprzez twórczość staram się zapisać obraz teraźniejszości w sposób, w jaki ja ją postrzegam. Chcę zwrócić uwagę na zwykłe przedmioty – stary telefon lub czajnik, które mają swój urok. Pokazuję, że piękno może tkwić nawet w starych dłoniach lub garnku, z którego wychodzi dżdżownica. Często poruszam tematykę związaną z przemijaniem – szukam odpowiedzi na pytania: dokąd zmierzamy i co dzieje się z nami po śmierci. Lubię też dawać przedmiotom drugie życie. Zbieram dzbany, stare deski, ramy i inne przykłady dawnego rzemiosła, które bezmyślnie wyrzucono. Stają się one później elementami moich prac.

NK: Czy to właśnie przedmioty są Twoim głównym źródłem natchnienia?

AD: Inspirują mnie niespotykane rzeczy, w których tkwi ulotny urok minionych czasów. Zestawiam je ze sobą niczym dokumentalista, tworząc opowieści z nadrealistycznego świata. Kiedyś w większym stopniu inspirowała mnie sztuka innych twórców, ponieważ sam poszukiwałem jeszcze swojego języka artystycznego wyrazu. Teraz jest inaczej. Nadal jednak zachwyca mnie twórczość Dalego, fascynują mnie obrazy Józefa Mehoffera czy Jacka Malczewskiego. Gdy je widzę, czuję się oczyszczony i pełen energii do działania. Inspirują mnie także kadry z „Pachnidła”. Największym źródłem twórczej motywacji są jednak moje wnuki – wystarczy, że je odwiedzę, by poczuć, że chce mi się żyć.

NK: Malowanie i tworzenie instalacji to jednak nie jedyna sfera Twojej działalności. Jesteś też pomysłodawcą festiwalu sztuki „Realizm, a zmysły mami”.

AD: To prawda. Jestem kuratorem festiwalu sztuki nadrealistycznej w Częstochowie, w którym uczestniczą malarze, rzeźbiarze, fotograficy i ludzie teatru. Mam nadzieję, że zapisze się on na stałe w kalendarzu polskich wydarzeń kulturalnych. Nasze plany są ambitne – chcemy, aby „Realizm, a zmysły mami” stał się imprezą ogólnopolską, a może nawet międzynarodową, jeżeli uda nam się uzyskać odpowiednie wsparcie. Poza tworzeniem chcę popularyzować sztukę realizmu magicznego i prezentować jej różnorodność. Nadrealizm to przecież nie tylko obrazy i zdjęcia, ale także rzeźby, instalacje oraz działania parateatralne. W Częstochowie jest wielu artystów działających w tym nurcie, więc mamy się czym chwalić.

ZA DRZWIAMI ATELIER

W mojej pracowni stoi specjalna klatka, w której zamykam się na czas malowania. Jej konstrukcja pozwala mi utrzymywać łokcie na wysokości klatki piersiowej, odciążając kręgosłup. Nie korzystam z niej tylko podczas malowania wysokich obrazów. Na półkach stoją farby Winsor & Newton, Talens i Rembrandt oraz kilka kolorów farb produkcji chińskiej. Już z daleka widać wielki słój z terpentyną wenecką, którą samodzielnie wyrabiam. Po zmieszaniu z olejem terpentynowym wykorzystuję ją do wykonywania laserunków. Do gruntowania używam kleju kostnego. Z mediów stosuję liquid Winsora & Newtona, który pozwala mi zniwelować problem związany ze zbyt długim wysychaniem farb. Używam szerokiej gamy pędzli – od bardzo grubych aż po numer 00 – są to pędzle nylonowe i z naturalnym włosiem. W pracowni mam też narzędzia stosowane przez złotników i stare diaksy stomatologiczne – służą mi one do wycinania elementów. Samodzielnie przygotowuję ramy do obrazów, dlatego na co dzień korzystam także z frezarki, wiertarki, hebli i wyrzynarki.

Lubię pracować na dużych formatach, ponieważ silniej oddziałują na odbiorcę. Istotny jest też dla mnie kształt. Tworzenie dzieł o zaokrąglonych brzegach pozwala mi na zastosowanie rozwiązań kompozycyjnych, których nie mógłbym wprowadzić na planie prostokąta. Nietypowy kształt prac ma także wymiar symboliczny – zwraca uwagę na nieboskłon, który często przewija się w mojej twórczości. Potęguje też nastrój niesamowitości, sugerując obecność sfery sacrum i elementów nadrealistycznych. Zaokrąglenie obrazów w połączeniu z charakterystyczną kompozycją sprawia, że widz patrzy na dzieło jakby spoglądał przez okno katedry. Maluję obrazy w sposób, w jaki tworzy się witraże – niektóre detale doprowadzam do perfekcji, a w przypadku innych pozwalam sobie na swobodę malarską. Gdyby wszystkie fragmenty pracy były równie dopracowane, dzieło stałoby się nudne. W każdym obrazie staram się pozostawiać ślady pędzla, aby pokazać, że stworzył go człowiek a nie maszyna.

Kiedyś malowałem na płótnie, lecz obecnie wybieram płytę HDF. Złocenie oraz srebrzenie powierzchni jest procesem mechanicznym, który sprawia, że płótno staje się podatniejsze na uszkodzenia, dlatego przestałem na nim pracować. Proces twórczy rozpoczynam od naszkicowania pomysłu węglem, kredką lub akwarelą. Następnie za pomocą farb wodnych, tempery lub akryli wykonuję dokładniejszy rysunek ze światłocieniem. W kolejnym etapie nanoszę imprimiturę, np. w kolorze oliwkowej zieleni – dzięki niej podobrazie staje się mniej chłonne. Często pozostawiam zielenie w partiach ciała lub cieniach. Podczas malowania powracam po kilka razy do jednego elementu. Często eksperymentuję ze złoceniem lub srebrzeniem, tworzę też instalacje i obrazy, które wychodzą poza ramy. Dwuwymiarowość przestaje mi wystarczać.

Mógłbym długo pracować nad obrazem. Tym bardziej, że na każde 5 minut malowania przypada u mnie 10 minut patrzenia na pracę. Zdarzały mi się już sytuacje, w których przez 3 tygodnie od daty sprzedaży dzieła, wprowadzałem w nim poprawki. Trudno mi się rozstać z moimi pracami. W każdej z nich zostawiam dużą część siebie. Miał rację ktoś, kto kiedyś powiedział, że płacąc za obraz, kupuje się cząstkę artysty.

Arteclat - Aquamachiny - Arkadiusz Dzielawski

Aquamachiny – olej na płycie, 88 x 62 cm, 2017

 

Arteclat - Podróż do Dewahan - Arkadiusz Dzielawski

Podróż do Dewahan – olej na płótnie, 104 x 120 cm, 2011

Arteclat - Kataryniarz - Arkadiusz Dzielawski

Kataryniarz – olej na płycie, 67 x 56 cm, 2017

Arteclat - Fotografer - Arkadiusz Dzielawski

Fotografer – olej na płycie, 116 x 90 cm, 2019

Arteclat - Arkadiusz Dzielawski Artysta i sztuka

Interview with Arkadiusz Dzielawski

Wersja w języku polskim tutaj.

A great article – interview with Tomasz Alen Kopera appeared recently in the 32 edition of the polish magazine “Artist and art” [“Artysta i sztuka”]. The archival copy is still available on the publisher’s website, you can order it by clicking here.

Thanks to the courtesy of Mr. Tomasz Mueller and Mrs. Nina Kinitz from the magazine “Artist and art” we have the pleasure to share with you this beautiful interview.


MAGICAL DREAMS ABOUT PASSING AWAY

Arkadiusz Dzielawski does not have to deform reality to show the magic it contains. The secret of the suggestiveness of rounded images lies in the construction of surprising metaphors, enhanced by the effective play of lights and shadows as well as original compositional solutions. The passion for symmetry and harmony as well as the fascination with the tradition of the 17th-century Flemish painting are also important. What other secrets are hidden in the surrealistic work of this artist from a Polish city of Częstochowa?

TEXT: NINA KINITZ

 

Nina Kinitz: Your paintings resemble mirrors that reflect the reality we know, enveloped in an aura of weirdness and sleep. Do you create them to delight the audience with surreal aesthetics, or rather encourage them to interact with the heroes of your works?

Arkadiusz Dzielawski: I want to invite viewers to a dialogue. There is a reason that at the centre of most of my work is a character who looks at the viewer as if he wanted to talk to him. An example is the organ grinder who lifts his hat as if he were saying: “Come, see what’s going on here”. Through my creativity, I try to write down the image of the present in the way I perceive it. I want to pay attention to ordinary items – an old telephone or kettle that have their own charm. I show that beauty can lie even in old hands or a pot from which an earthworm comes out. I often raise the subject of passing away – I am looking for answers to the questions: where are we going and what happens to us after death. I also like giving things a second life. I collect jugs, old boards, frames and other examples of old crafts that have been thoughtlessly thrown away. They later become elements of my work.

NK: Are the objects your main source of inspiration?

AD: I am inspired by unusual things in which there is a fleeting charm of the past. I juxtapose them like a documentary filmmaker, creating stories from a surreal world. In the past, I was inspired by the art of other artists to a greater extent, because I was still looking for my own language of artistic expression. Now is different. However, I am still delighted with Dali’s work, I am fascinated by the paintings of Józef Mehoffer and Jacek Malczewski. When I see them, I feel cleansed and full of energy to act. I am also inspired by the shots from the movie “Perfume: The Story of a Murderer”. However, the greatest source of creative motivation are my grandchildren – all I have to do is visit them to feel that I want to live.

NK: Painting and creating installations are not the only sphere of your activity. You are also the originator of the art festival “Realism and the senses are delusional” [„Realizm, a zmysły mami”.].

AD: It’s true. I am the curator of the festival of surrealistic art in Częstochowa, attended by painters, sculptors, photographers and theatre people. I hope it will be permanently included in the calendar of Polish cultural events. Our plans are ambitious – we want „Realizm, a zmysły mami” to become a nationwide event, and maybe even an international one, if we manage to get adequate support. Apart from creating, I want to popularize the art of magical realism and present its diversity. After all, surrealism is not only paintings and photos, but also sculptures, installations and paratheatrical activities. There are many artists in this trend in Częstochowa, so we have a lot to be proud of.

INSIDE THE ATELIER

In my studio there is a special cage in which I lock myself while painting. Its design allows me to keep my elbows at chest level, relieving the spine. I don’t just use it when creating tall paintings. On the shelves there are Winsor & Newton, Talens and Rembrandt paints as well as several Chinese paint colours. From a distance you can see a huge jar with Venetian turpentine, which I make myself. After mixing with turpentine oil, I use it to make glazes. I use bone glue for priming. In the media, I use Winsor & Newton’s liquid, which allows me to overcome the problem of paint drying for too long. I use a wide range of brushes – from very thick to number 00 – these are nylon and natural bristles. In my studio I also have tools used by goldsmiths and old dental diaks – they are used to cut out elements. I prepare picture frames myself, which is why I also use a milling machine, drill, planer and jigsaw on a daily basis.

I like to work with large formats because they have a stronger impact on the recipient. The shape is also important to me. Creating works with rounded edges allows me to apply compositional solutions that I could not introduce on a rectangular plan. The unusual shape of the works also has a symbolic dimension – it draws attention to the sky that often appears in my work. It also intensifies the mood of weirdness, suggesting the presence of the sacred sphere and surrealistic elements. The roundedness of the images, combined with the characteristic composition, makes the viewer look at the work as if looking out the cathedral window. I paint my paintings the way stained glass is created – some details are perfected, and in the case of others, I allow myself a free painting. If all parts of the work were equally polished, the work would become boring. In every painting I try to leave brush marks to show that it was created by a human and not a machine.

I used to paint on canvas, but now I choose HDF board. Gilding and silvering of the surface is a mechanical process that makes the canvas more susceptible to damage, so I stopped working on it. I start the creative process by sketching an idea with charcoal, crayon or watercolour. Then, using water paints, tempera or acrylics, I make a more detailed drawing with chiaroscuro. In the next stage, I apply an imprimitate, for example in the colour of olive green – thanks to it, the underpainting becomes less absorbent. I often leave greens in parts of body or in the shadows. When painting, I return to one element several times. I often experiment with gilding or silvering, I also create installations and paintings that go beyond the frames. Two-dimensionality is no longer enough for me.

I could work on a painting for a long time. Especially that for every 5 minutes of painting I have 10 minutes of looking at my work. I have already had situations in which for 3 weeks from the date of sale of the work, I introduced corrections to it. It’s hard for me to part with my works. In each of them I leave a large part of myself. Someone who once said that when you pay for a painting you buy a piece of an artist was right.

Arteclat - Aquamachiny - Arkadiusz Dzielawski

Aquamachiny – oil on panel, 88 x 62 cm, 2017

Arteclat - Podróż do Dewahan - Arkadiusz Dzielawski

Podróż do Dewahan – oil on panel, 104 x 120 cm, 2011

Arteclat - Kataryniarz - Arkadiusz Dzielawski

Kataryniarz – oil on panel, 67 x 56 cm, 2017

Arteclat - Fotografer - Arkadiusz Dzielawski

Fotografer – oil on panel, 116 x 90 cm, 2019

Arteclat - WOSP01 Tomasz Alen Kopera

Charity Auction – The Great Orchestra of Christmas Charity 2021


Just like last year, together with the artist Tomasz Alen Kopera we are supporting one of the biggest charity foundation in Poland, called The Great Orchestra of Christmas Charity (WOŚP). The 29th Grand Finale charitable fundraiser will take place on Sunday, January 31th, 2021.

If you would like to take part in the auction and contribute to a good cause, where all proceeds go to this charity, simply click the link below. We have donated the original painting created by Tomasz Alen Kopera, and you can place your bid to win this beautiful artwork:

https://allegro.pl/oferta/obraz-olejny-od-tomasza-alena-kopery-10124599489

Painting WOŚP 01 (untitled), oil on canvas, size: 50x30cm / 20x12in / (71x51cm incl frame), year 2021.

The auction ends on the 5th of February 2021, so don’t wait to long!

If you would like to know more about The Great Orchestra of Christmas Charity click here.


Podobnie jak w zeszłym roku, wraz z Tomaszem Alenem Koperą wspieramy Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy (WOŚP). Wielki finał zaplanowany jest na 31 stycznia 2021.

Jeżeli chcą Państwo przyłączyć się do tegorocznej edycji, zapraszamy do wzięcia udziału w licytacji. W tym roku w imieniu artysty do wylicytowania przekazaliśmy najnowszy obraz olejny (oryginał!) autorstwa Tomasza Alena Kopery.

Obraz WOŚP 01 (bez tytułu), olej na płótnie, wymiary 50x30cm (w ramie 71x51cm), rok 2021.

Licytacja zakończy się 5 lutego 2021. Link do aukcji poniżej:

https://allegro.pl/oferta/obraz-olejny-od-tomasza-alena-kopery-10124599489

Gorąco zachęcamy do licytacji.

Arteclat - H020 Tomasz Alen Kopera

Christmas wishes 2020

For the coming Christmas, we wish you a time of peace and tons of deserved rest from everyday worries. We wish that the coming days bring us all a huge dose of positive thoughts and faith that the uncertainty of the last months will end soon.

Knowing that Christmas this year will be different than usual for most of us, we hope that you will spend it with your loved ones, and those who cannot enjoy the family reunion will stay connected in our hearts.

Painting H020 (untitled), Tomasz Alen Kopera, oil on canvas, size: 71x86cm / 28x34in.


Szanowni Państwo

Z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia życzymy, aby były one dla nas wszystkich czasem dystansu i oddechu od codziennych trosk, aby przyniosły dużą dawkę pozytywnych myśli i wiary, że niepokój ostatnich miesięcy dobiegnie rychłego końca.

Wiedząc, że Święta w tym roku dla większości z nas będą inne niż zwykle, mamy nadzieję, że spędzą je Państwo w gronie najbliższych ukochanych, a Ci, którzy nie mogą cieszyć się wspólnym spotkaniem zagoszczą ciepło w Państwa sercach.

Obraz H020 (bez tytułu) – Tomasz Alen Kopera, olej na płótnie, wymiary 71x86cm.

Arteclat - Koh i noor - Arkadiusz Dzielawski

Painting “Koh i noor” by Arkadiusz Dzielawski

We would like to present to you a beautiful painting created by Arkadiusz Dzielawski in 2017. “Koh I Noor” – oil on board, size 67x52cm / 26x20in.
The original painting and certified prints on paper are available in our gallery. You can check details by clicking here.

Here is the artist’s interpretation of his painting:

This painting is about us and our lives. “KOH-I-NOOR” means The Mountain of Light. It is also the name of one of the largest cut diamonds in the world. And you can find the Mountain in the middle of the painting. There are three main stages of reality presented in this painting.

First – the past. Symbolised by the decaying buildings. Something, that belongs to the past and should be left where it belongs. The Buildings are us – the people, our parents, grandparents.

Second – the present. Symbolised by the Mountain of Light. Here is where we all are at this very moment in time. It is our golden time. A time, that we should use as best as we can, to use it for achieving our goals, to follow our dreams, to take the energy from present and to become good people. It is our time to develop our skills and be good in what we do in our lives. We should focus on this part.

The third – the future. Symbolised by the growing plant. This plant will be a tree someday. Out of this tree, the wood, someone will build a house. It is a symbol of hope and inevitable change.

You will also find a lot of other details, such as butterflies. They symbolise momentary of life, volatility of life, sensitivity. They fly up to the sky, as we should too.

The painting has a very positive message. Everybody will see it differently and it is the artist intention for you to see your own story, however, he gives you a nice hint.


Pragniemy przedstawić Państwu obraz z 2017 roku, którego autorem jest Arkadiusz Dzielawski. „Koh i noor” – olej na płycie, wymiary 67x52cm.
Oryginalne dzieło, jak również certyfikowane wydruki na papierze dostępne są w naszej galerii. Szczegóły znajdą Państwo tutaj.

W jego interpretacji, artysta podsuwa nam pewne wskazówki:

Obraz w skrócie jest o nas samych i o naszym życiu. „KOH-I-NOOR” oznacza Górę Światła, którą artysta umieścił na środku. Jest to także nazwa jednego z największych znanych diamentów na świecie. Można doszukać się tu trzech głównych etapów życia.

Po pierwsze – przeszłość. Symbolizowana przez rozpadające się budynki. Coś, co należy do przeszłości powinno tam pozostać. Budynki to my – ludzie, nasi rodzice, dziadkowie.

Po drugie – teraźniejszość. Symbolizowana przez Górę Światła. Wszyscy jesteśmy tu i teraz. To nasz złoty czas. Czas, który powinniśmy wykorzystać najlepiej jak potrafimy, aby spożytkować go na osiągnie naszych celów, podążać za marzeniami, czerpać energię z teraźniejszości i stawać się lepszymi ludźmi. To czas, aby rozwijać swoje umiejętności. Powinniśmy skupić się właśnie na tej części.

Trzecia – przyszłość. Symbolizowana przez rosnącą roślinę. Ta roślina stanie się kiedyś drzewem, a z jej drewna ktoś zbuduje dom. To symbol nadziei i nieuchronnej zmiany.

Znajdą Państwo tu również wiele innych szczegółów, takich jak na przykład motyle. Symbolizują one chwilowość życia, jego zmienność, wrażliwość.

Obraz ma bardzo pozytywne przesłanie i z pewnością każdy odbierze je inaczej. Intencją artysty jest, aby zobaczyli Państwo swoją własną historię, jednak daje on nam pewne wskazówki.

ARteclat - K17 - Tomasz Alen Kopera - Aukcja Sztuki Fantastycznej

„Aukcja Sztuki Fantastycznej” – listopad 2020

Do you remember this painting? It is now going to be put up for auction in one of the biggest auction houses in Poland – Sopocki Dom Aukcyjny (SDA).

It is a fantastic opportunity to become the owner of this beautiful masterpiece created by Tomasz Alen Kopera:

K17 (untitled), oil on canvas, size 120x90cm / 47x35in, created in 2017.

The auction titled “Fantastic Art Auction” will start:

Nov 28 (Saturday), 2020 at 7 PM CET

Boh. Monte Cassino 43, Sopot, Poland

The pre-auction exhibition runs 14 – 28 Nov 2020

The auction will be held without the participation of the public. You can place orders with a limit, or make on-line bidding via telephone or on live.sda.pl and via the mobile application of the Sopot Auction House.

Link to the auction here.

Link to the catalogue pdf here.


Zapewne pamiętają Państwo ten wyjątkowy obraz autorstwa Tomasza Alena Kopery. Mamy dobrą wiadomość dla wszystkich zainteresowanych posiadaniem tego dzieła w swojej własnej kolekcji. Już za dwa tygodnie w Sopockim Domu Aukcyjnym SDA odbędzie się „Aukcja Sztuki Fantastycznej”. 55 prac zostanie wystawionych Pod młotek, w tym wspomniany właśnie obraz:

K17 (bez tytułu), autor: Tomasz Alen Kopera, olej na płótnie, wymiary 120x90cm, rok 2017.

AUKCJA: 28 listopada (sobota) 2020 r., godz. 19:00

Sopocki Dom Aukcyjny, Sopot, Boh. Monte Cassino 43.

Wystawa przedaukcyjna potrwa od 14 do 28 listopada 2020 r.

Aukcja odbędzie się bez udziału publiczności.

Link do aukcji tutaj.

Link do katalogu w formie pdf tutaj.

Życzymy Państwu powodzenia i wygranych aukcji.

Arteclat - Jakub Jozefczyk & Tomasz Alen Kopera

Meeting with Tomasz Alen Kopera

Wersja w języku polskim poniżej.

Our recent meeting with Tomasz Alen Kopera in his studio. Did you know that Tomasz usually works on a few paintings at the time? You can read about his creation process below.

“In my work I try to reach to the subconscious. I want to keep the viewer’s attention for a longer moment. I would like the spectator to feel the need for a minute of quiet reflection and contemplation.

I usually get my ideas for new paintings in the least expected moments. The idea for new creation just appears in my head. Some ideas come from my wife, we like to sit and talk together for hours, and sometimes these chats then turn into new surprising creations. The most important and also most difficult part of creation is actually visualising the idea, seeing the subject in the eyes of my imagination. Very often while working on a painting, I see an idea for my next work.

I am fascinated by fire. To me it is the symbol of creation but it also acts as a purifying force -cleansing us of our sins, where new is born from old, where destruction is closely bound with resurrection, a symbol of change. I like to introduce all these aspects into my work.

When I paint, I like to work without any time constraints. I definitely do not like to be rushed. I usually start in the early morning when I am fresh and well rested and paint through the day. Having a clear mind during the process is of utmost importance for me.

The most important point is the beginning of the creative process. At this time I prefer to work in peace with no phone-calls, no talking, just a simple calmness. The first phase requires the most focus and concentration. I don’t do sketching, or do it very rarely and in a rough form; I simply start painting on canvas straight away. The initial idea then develops into clearer picture, sometimes even into a new and completely different idea. The initial creation is therefore also the most unsettled phase, as very often I get new ideas during that time, change things and add things. I start with one vision, but the final result can sometimes be completely different.

Music is one thing that is inherently connected with my creation. It plays a crucial role and goes together with my mood, depending on the particular work. I listen to everything from classical piano, orchestra, through to the more modern and very often heavy, dark music, not excluding gothic and heavy metal.

Sometimes the message of my work is very clear, I could give it a title, but I don’t do it, I do not want to name it, I prefer to leave it to the viewer. For him to read the message, to think about it, and perhaps for him to make his / her own title and story to that particular painting. Very often people ask me to talk about my art, but I always say, that if I could describe my paintings then I would not paint, but write. I cannot interpret my paintings with words; I don’t know how to do it. Therefore I paint, and I paint for this reason so I don’t need to talk about it. It’s all about the message, and my message goes to the viewer not through the words but through the painting. This is also the reason that majority of my painting do not have a title. I leave this to the viewer”.


Nasze niedawne spotkanie z Tomaszem Alenem Koperą. Tomasz jak zwykle pracuje nad kilkoma rozpoczętymi obrazami. O jego procesie twórczym, przyzwyczajeniach, muzyce, której lubi słuchać w trakcie malowania oraz wielu innych ciekawostkach przeczytają Państwo poniżej.

“W moich pracach staram się działać na podświadomość. Chcę zatrzymać uwagę widza na dłuższą chwilę, obudzić w nim potrzebę refleksji i kontemplacji.

Pomysły na nowe obrazy zazwyczaj przychodzą  w najmniej oczekiwanych momentach, po prostu pojawiają się w mojej głowie. Niektóre z nich to pomysły mojej żony – lubimy usiąść razem a nasze kilkugodzinne rozmowy czasami przeradzają się w nowe, zaskakujące wizje. Najważniejszym i zarazem najtrudniejszym elementem tworzenia jest wizualizacja danego pomysłu, spojrzenie na temat oczami wyobraźni. Bardzo często podczas pracy nad jednym obrazem pojawia się pomysł na kolejny.

Fascynuje mnie ogień. Jest on dla mnie symbolem tworzenia oraz działania oczyszczającej siły, która wymazuje nasze grzechy. Tam gdzie ze starego odradza się nowe, gdzie zniszczenie jest ściśle związane ze wskrzeszeniem – jako symbol przemiany. Chciałbym wszystkie te aspekty przedstawić w swoich pracach.

Kiedy maluję nie lubię mieć żadnych ograniczeń czasowych, zdecydowanie nie lubię pospiechu. Zazwyczaj zaczynam wczesnym rankiem, kiedy jestem wypoczęty i kontynuuję pracę w ciągu dnia. Lubię mieć jasny umysł w trakcie tworzenia, to dla mnie niezwykle ważne.

Najważniejszym punktem procesu twórczego jest jego początek. Preferuję wówczas pracę w pełnym spokoju – żadnych telefonów, żadnych rozmów, po prostu cisza i spokój. Pierwsza faza wymaga najwięcej skupienia i koncentracji. Nie sporządzam szkiców lub robię to bardzo rzadko i w surowej formie, po prostu od razu zaczynam malować na płótnie. Początkowy pomysł powoli przeradza się w obraz, czasami przekształca się w wizję zupełnie nową. Dlatego też początkowa faza twórczości jest najbardziej burzliwa – bardzo często pojawiają się wówczas nowe pomysły i znaczące zmiany. Zaczynam od pewnej wizji a efekt końcowy może być już diametralnie różny.

Jedną z rzeczy nieodłącznie związanych z moją twórczością jest muzyka. Odgrywa ona kluczową rolę, idąc w parze z nastrojem zależnym od konkretnego etapu mojej pracy. Słucham wszystkiego, od klasycznego fortepianu, orkiestry aż po bardziej nowoczesną, często ciężką i mroczną muzykę, w tym gothic i heavy metal.

Czasami przesłanie mojego obrazu jest bardzo jasne, mógłbym nadać mu tytuł, ale nie robię tego, nie chcę go nazywać, wolę pozostawić to odbiorcy – aby mógł sam odczytać przesłanie, zastanowić się nad nim, nadać mojej pracy swój własny tytuł oraz historię. Ludzie bardzo często proszą mnie, żebym wypowiedział się na temat swojej twórczości, ale zawsze powtarzam, że gdybym mógł opisać swoje obrazy to – zamiast malować – pisałbym. Nie potrafię zinterpretować moich obrazów poprzez słowa, nie wiem jak to zrobić. Najważniejsze w tym wszystkim jest przesłanie, i to ono trafia do widza nie poprzez słowa ale poprzez malarstwo. Dlatego też właśnie większość moich prac nie ma tytułu – pozostawiam to odbiorcy”.